Aktualności

Krakowscy franciszkanie zachęcają do udziału w akcji „Adoptuj medyka”. To odpowiedź na e-maila z apelem o modlitewne wsparcie służb medycznych, którego ojcowie dostali od przedstawiciela środowiska medycznego. Jeśli ktoś chce adoptować duchowo jakąś osobę, niech podejmie codziennie modlitwę w intencji tej osoby i jej rodziny. Wystarczy w sercu zdecydować się na taką adopcję, podjąć wysiłek modlitwy i pozostawić Bogu kwestię wyboru konkretnej osoby. Może to być ulubiona modlitwa ale odmawiana codziennie przez czas pandemii. Jest prośba o dowolną formę modlitwy, byle była ona regularna i dotyczyła pracownika służby zdrowia – lekarza, pielęgniarki, technika, laboranta, ratownika, recepcjonistki, sprzątaczki, osoby, która wydaje posiłki itd.               / polecam /

 WAŻNE !   
 Mając na uwadze decyzje Rządu RP z dnia 24 marca 2020 dotyczące wykonywania posługi duszpasterskiej w czasie stanu epidemii.
       Ponieważ wypełnienie tych zaleceń będzie stwarzało trudności, co jest zrozumiałe, zarządzam, aby Msze Święte były sprawowane bez udziału innych wiernych, a jedynie z uczestnictwem osób związanych z intencją danej Mszy Świętej (maksymalnie 5 osób). Dlatego bardzo proszę wszystkie osoby, które intencji Mszy Świętej nie zamawiały, ani nie są z nią związane, aby do dnia 11 kwietnia 2020 r. w Mszach Świętych nie uczestniczyły, dając w ten sposób pierwszeństwo ofiarodawcom.

Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński

Prosimy o bezwzględne przestrzeganie powyższego zarządzenia, nawet gdyby trzeba było odejść od drzwi kościoła, ponieważ wewnątrz jest już 5 /pięć/ osób. Dotyczy to każdego dnia, włącznie z niedzielą.
Jest mi bardzo przykro i piszę te słowa wbrew sobie, ale takie są przepisy prawa i musimy je respektować.
                                                                                x. proboszcz 


DEKRET PENITENCJARII APOSTOLSKIEJ ODNOŚNIE PRZYZNANIA SPECJALNYCH ODPUSTÓW DLA WIERNYCH W OBECNEJ SYTUACJI PANDEMII, 20.03.2020 R.

PENITENCJARIA APOSTOLSKA 

DEKRET 

Wiernym dotkniętym chorobą zakaźną spowodowaną Covid-19, powszechnie znaną jako koronawirus,  a także pracownikom służby zdrowia, członkom rodzin i wszystkim tym, którzy w jakimkolwiek charakterze, także poprzez modlitwę, opiekują się nimi, udziela się daru specjalnych odpustów. 

„Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali” (Rz 12, 12). Słowa napisane przez św. Pawła do Kościoła w Rzymie rozbrzmiewają w całej historii Kościoła i ukierunkowują myśli wiernych w obliczu wszelkich cierpień, chorób i nieszczęść. Obecna chwila, w której cała ludzkość zagrożona niewidzialną i podstępną chorobą, która od pewnego czasu stała się częścią życia każdego człowieka, naznaczona jest dzień po dniu dręczącymi obawami, nowymi niepewnościami, a przede wszystkim powszechnym cierpieniem fizycznym i moralnym.

Kościół, idąc za przykładem swego Boskiego Mistrza, zawsze troszczył się o chorych. Jak wskazał św. Jan Paweł II, sens ludzkiego cierpienia jest dwojaki: „Jest nadprzyrodzony, ponieważ zakorzenia się w Boskiej tajemnicy Odkupienia świata. Jest równocześnie głęboko ludzki, ponieważ człowiek odnajduje w nim siebie, swoje człowieczeństwo, swoją godność, swoje posłannictwo” (List apostolski Salvifici Doloris, 31).

Również papież Franciszek w tych ostatnich dniach okazał swoją ojcowską bliskość i ponowił swoje zaproszenie do nieustannej modlitwy za chorych na koronawirusa.

Aby wszyscy ci, którzy cierpią z powodu Covid-19, właśnie w tajemnicy tego cierpienia odkryli na nowo „samo odkupieńcze cierpienie Chrystusa” (tamże, 30), Penitencjaria Apostolska, ex auctoritate Summi Pontificis, ufając słowu Chrystusa Pana i uznając w duchu wiary, że obecną epidemię należy przeżywać w duchu osobistego nawrócenia, udziela daru odpustów zgodnie z następującym zarządzeniem.

Udziela się odpustu zupełnego wiernym cierpiącym na koronawirusa, którzy podlegają kwarantannie na polecenie władz sanitarnych w szpitalach lub we własnych domach, jeśli w duchu oderwanym od jakiegokolwiek grzechu, zjednoczą się duchowo poprzez środki masowego przekazu z celebracją Mszy Świętej, odmawianiem Różańca Świętego, pobożnej praktyki Drogi Krzyżowej lub innych form pobożności, a przynajmniej odmówią Wyznanie Wiary, Modlitwę Pańską i pobożne wezwanie do Najświętszej Maryi Panny, ofiarując tę próbę w duchu wiary w Boga i miłości wobec swoich braci i sióstr, z wolą wypełnienia zwykłych warunków (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna i modlitwa w intencji Ojca Świętego) tak szybko, jak będzie to możliwe.

Pracownicy służby zdrowia, członkowie rodzin i wszyscy ci, którzy za przykładem Dobrego Samarytanina, narażając się na ryzyko zarażenia, opiekują się chorymi na koronawirusa według słów Boskiego Odkupiciela: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13), otrzymają ten sam dar odpustu zupełnego na tych samych warunkach.

Ponadto, Penitencjaria Apostolska udziela odpustu zupełnego na tych samych warunkach z okazji obecnej epidemii światowej nawet tym wiernym, którzy ofiarują nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, lub Adorację Eucharystyczną, lub lekturę Pisma Świętego przez co najmniej pół godziny, lub odmówienie różańca świętego, lub pobożne odprawienie Drogi Krzyżowej, lub odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego, w intencji przebłagania Boga Wszechmogącego o koniec epidemii, ulgę dla tych, którzy cierpią i zbawienie wieczne dla tych, których Pan powołał do siebie.

Kościół modli się za tych, którzy nie mogą przyjąć sakramentu namaszczenia chorych i wiatyków, powierzając Bożemu miłosierdziu wszystkich i każdego z osobna na mocy komunii świętych i udziela wiernym odpustu zupełnego w chwili śmierci, pod warunkiem, że byli należycie dysponowani i zwykle za życia modlili się (w tym przypadku Kościół zastępuje trzy zwyczajowe warunki). W celu uzyskania tego odpustu zaleca się używanie krucyfiksu lub krzyża (por. Enchiridion indulgentiarum, nr 12).

Niech Najświętsza Maryja Panna, Matka Boga i Kościoła, Uzdrowienie Chorych i Wspomożycielka Wiernych, nasza Orędowniczka, pomoże cierpiącej ludzkości, oddalając od nas zło tej pandemii i wyjednując nam wszelkie dobro niezbędne dla naszego zbawienia i uświęcenia.

Niniejszy dekret jest ważny niezależnie od wszelkich przepisów stanowiących inaczej.

W Rzymie, w siedzibie Penitencjarii Apostolskiej, 19 marca 2020 roku.Kard. Mauro Piacenza

PENITENCJARIA APOSTOLSKA UDZIELA SPECJALNYCH ODPUSTÓW DLA WIERNYCH W OBECNEJ SYTUACJI PANDEMII

Wierni, którym odpust zupełny może być udzielony: 

– cierpiący na koronowirusa, przebywający na kwarantannie na polecenie władz sanitarnych w szpitalu lub we własnym domu;
– pracownicy służby zdrowia, członkowie rodzin i wszyscy opiekujący się chorymi na koronawirusa;
– ofiarujący nawiedzenie Najświętszego Sakramentu lub Adorację Eucharystyczną lub lekturę Pisma Świętego przez co najmniej pół godziny, lub odmówienie Różańca Świętego, lub pobożne odprawienie Drogi Krzyżowej, lub odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego w intencji przebłagania Boga Wszechmogącego o koniec epidemii, ulgę dla tych, którzy cierpią i zbawienie wieczne dla tych, których Pan powołał do siebie;
– będący w niebezpieczeństwie śmierci, pod warunkiem, że byli należycie dysponowani i zwykle za życia modlili się. 

Warunki, które wierny winien spełnić celem otrzymania odpustu zupełnego: 

– nie być przywiązanym do jakiegokolwiek grzechu;
– być zjednoczonym duchowo na modlitwie poprzez środki masowego przekazu podczas celebracji Mszy Świętej, Różańca Świętego, Drogi Krzyżowej lub innej formy pobożności lub przynajmniej odmówić Wyznania Wiary, Ojcze nasz i pobożne wezwania do Najświętszej Maryi Panny, przy jednoczesnym ofiarowaniu tej próby w duchu wiary w Boga i miłości wobec bliźnich;
– mieć wolę wypełnienia zwykłych warunków odpustu tak szybko, jak to będzie możliwe (spowiedź sakramentalna, przyjęcie Komunii Świętej, modlitwa w intencji Ojca Świętego).

D E K R E T 

            W związku z trwającym stanem zagrożenia epidemicznego w Polsce, z dniem 20 marca br., zgodnie z kan. 87 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, udzielam do odwołania dyspensy od obowiązku uczestnictwa we Mszy św. w niedziele i święta nakazane wszystkim wiernym Archidiecezji Gnieźnieńskiej oraz wszystkim osobom przebywającym na jej terenie.

Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy św. we wskazanym czasie nie jest grzechem. Jednocześnie zachęcam, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcam też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe. W tym trudnym czasie proszę wszystkich wiernych o modlitwę za osoby dotknięte wirusem, za wszystkich, którzy chorym pomagają: lekarzy, personel medyczny i służby sanitarne oraz za osoby pracujące nad wynalezieniem szczepionki. Módlmy się również o pokój serc i łaskę głębokiego nawrócenia dla każdego z nas. Miłosiernemu Bogu polecajmy wszystkich zmarłych na skutek koronawirusa.

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski 


Rozporządzenie szczegółowe abp. Wojciecha Polaka Prymasa Polski, dotyczące wykonywania posługi duszpasterskiej w archidiecezji gnieźnieńskiej w stanie zagrożenia epidemicznego

Pogrzeb

  1. Obowiązuje przepis o zgromadzeniach do 50 osób. Dlatego w pogrzebach winna uczestniczyć tylko najbliższa rodzina. Dotyczy to również zgromadzeń w miejscach otwartych, a takim jest także cmentarz.
  1. O powyższych przepisach należy poinformować rodzinę i zalecić, aby poza najbliższymi krewnymi nikt inny w pogrzebie nie uczestniczył.

Spotkanie szerszego grona znajomych i przyjaciół można zorganizować zawsze np. w pierwszą rocznicę śmierci. Oprócz wspólnej modlitwy będzie wówczas możliwe spotkanie się przy wspólnym stole, co na chwilę obecną nie jest możliwe. 

  1. W odniesieniu do liturgii pogrzebowej należy zrezygnować z organizacji konduktów (między kościołem a cmentarzem). Należy pamiętać o nieotwieraniu trumny.

O poniedziałku do odwołania, codziennie pół godziny przed Mszą św. będzie wystawiony Najświętszy Sakrament do modlitwy prośby, o Boże łaski potrzebne w opanowaniu epidemii. 


Komunikat ks. abp. Wojciecha Polaka, Prymasa Polski

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych z 13 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 50 osób, proszę Księży Proboszczów, by w tej wyjątkowej sytuacji dopilnowali, aby podczas każdej Mszy świętej i nabożeństw celebrowanych wewnątrz kościoła przebywało maksymalnie 50 osób. Na drzwiach wejściowych do świątyni należy umieścić wyraźną informację na ten temat. Zalecam, aby były to w pierwszej kolejności osoby związane z intencją danej Mszy świętej. Wszystkim wiernym archidiecezji gnieźnieńskiej przypominam o dyspensie od obowiązku uczestniczenia w niedzielnych i świątecznych Mszach świętych do 29 marca br., prosząc, by z tej możliwości skorzystali. Zalecam to szczególnie osobom w podeszłym wieku, chorym, z objawami infekcji, dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę, a także wszystkim, którzy czują obawy przed zarażeniem. Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy św. w niedzielę nie jest grzechem. Jednocześnie proszę o duchową łączność ze wspólnotą Kościoła za pośrednictwem transmisji Mszy świętych w środkach społecznego przekazu. Kapłanów i osoby życia konsekrowanego proszę, aby każdego dnia – bez udziału wiernych – odmawiali Różaniec w intencji osób chorych oraz tych, którzy się nimi opiekują, jak również służb medycznych i sanitarnych, a także o pokój serc i łaskę nawrócenia. Proszę wiernych, aby w swoich rodzinach odmawiali Różaniec w duchowej łączności z kapłanami i osobami konsekrowanymi.
Wszystkich w modlitwie polecam dobremu Bogu i z serca błogosławię.      

† Wojciech Polak
Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński
Prymas Polski


W związku z powyższą sytuacją prosimy, aby do końca miesiąca w Mszach św. w niedzielę i dzień powszedni, uczestniczyły tylko osoby związane z zamówioną intencją Mszy św. W przypadku pogrzebu, prosimy aby w Mszy św. Pogrzebowej uczestniczyła tylko najbliższa rodzina. 

Odwołujemy nabożeństwo Gorzkich Żalów, Drogę Krzyżową dla dzieci oraz nocną Drogę Krzyżową. Odwołany został także wyjazd pielgrzymkowy do Fatimy.

Bardzo prosimy o mobilizację modlitewną w rodzinach oraz  pojedyncze osoby w intencji pokonania epidemii. Modlitwa wiele razy w historii polskiego narodu dokonywała cudów. Niech nasza wiara w Boga, w tym czasie nie ustaje, ale umacnia nas w przetrwaniu tego trudnego doświadczenia.    Niech Bóg błogosławi wszystkich mieszkańców naszej Parafii.  Szczęść Boże.
                                                  x. proboszcz                                                         


* Ponieważ nadal wiele osób, które zarezerwowały intencje nie wykazuje zainteresowania ich uaktualnieniem w odpowiednim czasie, dlatego jesteśmy zmuszeni anulować intencje, jeżeli osoba rezerwująca nie wykaże zainteresowania najpóźniej tydzień przed datą odprawienia. 

 

  


Chrzestni: trudny wybór, trudne pytania

Monika Białkowska

Mamy problem z chrzestnymi. Przy każdym kolejnym dziecku zauważamy, jak kurczy nam się wybór. Ludzie, którzy spełniają wszystkie warunki określone przez Kościół, powoli stają się mniejszością. Coraz częściej stawiamy sobie trudne pytania.

Czy określenie „rodzice chrzestni” jest prawidłowe?
NIE, ale…
To może być zaskakujące, ale ani prawo kanoniczne, ani obrzędy chrztu wcale nie mówią o „rodzicach chrzestnych”. Mowa jest jedynie o „chrzestnych”. Określenie „matka chrzestna”, „ojciec chrzestny” jest tylko zwyczajowe, ale i piękne, bo podkreśla znaczenie i silny duchowy związek chrzestnych z ochrzczonym. Dlatego choć nie jest określeniem prawnym, nie ma powodu, by z niego rezygnować.

Czy ksiądz może ingerować w nasz wybór chrzestnych?
TAK
Daje mu do tego prawo Instrukcja duszpasterska Episkopatu o udzielaniu sakramentu chrztu św. dzieciom z 1975 r. Nakazuje ona księżom, by:
– doradzali rodzicom w poszukiwaniu chrzestnych
– sprzeciwiali się, jeśli rodzice wybierają chrzestnych, kierując się ich zamożnością, a nie troską o religijne wychowanie dziecka
– żądali od chrzestnych potwierdzenia ze strony ich proboszcza, że rzeczywiście prowadzą życie religijne i spełniają kryteria wymagane przez Kościół
To oznacza, że ksiądz nie może jedynie wpisać do ksiąg metrykalnych nazwisk chrzestnych, podanych przez rodziców. Jego obowiązkiem jest zainteresować się, czy wybór rodziców podjęty został prawidłowo. Choć na pierwszy rzut oka wygląda na ograniczenie („ksiądz się wtrąca”), to w rzeczywistości jest dla rodziców dziecka szansą: jeśli sami mają problem ze znalezieniem chrzestnych, ksiądz ma obowiązek im w tym pomóc.

Czy rozwodnik może być chrzestnym?
TO ZALEŻY
Jeśli osoba rozwiedziona po ślubie kościelnym nie żyje w nowym związku, może wówczas przystępować do spowiedzi, otrzymać rozgrzeszenie i przyjmować Komunię św. W tej sytuacji bycie osobą rozwiedzioną nie jest przeszkodą, by zostać chrzestnym.
Zupełnie inna jest sytuacja, gdy ktoś po ślubie kościelnym i rozwodzie wchodzi w kolejny związek. Jeśli nie decyduje się „białe małżeństwo”, nie może otrzymać rozgrzeszenia sakramentalnego. Tymczasem prawo kanoniczne wymaga od chrzestnych, żeby pomagali dziecku w prowadzeniu chrześcijańskiego życia i byli jego przykładem. Dlatego nie pozwala, by ludzie, którzy nie żyją pełnią wiary i życia sakramentalnego, zostawali chrzestnymi. Dotyczy to nie tylko rozwodników w powtórnych związkach, ale tych wszystkich, którzy z różnych powodów żyją w związkach niesakramentalnych.

Kan. 874 – § 1.3. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić.

Czy niekatolik może być chrzestnym
NIE. Ale… 
Chrzestnym może być tylko katolik. Deklaruje on przy chrzcie, że pomagać będzie rodzicom w katolickim wychowaniu dziecka, a niemoralne byłoby wymaganie takiej deklaracji od osoby, która katolikiem nie jest.
Żyjemy jednak w duchu ekumenizmu, chrzest jest sakramentem wzajemnie uznawanym przez różne denominacje chrześcijańskie, a małżeństwa mieszane przestały należeć do rzadkości. Zdarza się, że wujek katolickiego dziecka jest protestantem lub prawosławnym. Choć nie może on zostać chrzestnym, może zostać tak zwanym „świadkiem chrztu”, bez praw i obowiązków, nakładanych przez Kościół katolicki. Jeśli decydujemy się na takiego świadka chrztu, wówczas chrzestny jest już tylko jeden.
Co ważne: świadkiem może być wyłącznie osoba, która nie jest katolikiem. Nie może nim być katolik, który z powodów moralnych (na przykład życie w związku niesakramentalnym) nie może zostać chrzestnym.

KPK 874 – § 2
Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu.

Czy chrzestnych musi być dwóch?
NIE
Wspomnieliśmy wcześniej, że przy chrzcie może być obecny jeden chrzestny i jeden świadek. Dotyczy to tych, którzy w swoim otoczeniu mają niekatolików, którzy mogą być świadkami.
Okazuje się jednak, że zwyczajowe wybieranie dwóch chrzestnych dla dziecka nie jest niezbędne dla ważności sakramentu chrztu. Prawo kanoniczne stwierdza, że przyjmujący chrzest powinien, jeśli to możliwe, mieć chrzestnego: nie pojawia się tu określenie „musi”. Chrzestny może być więc tylko jeden, a jeśli nie ma go w ogóle, również nie jest to przeszkodą w udzieleniu sakramentu.
Trudno jednak stosować to prawo w sytuacji, gdy tyle osób wokół nas mogłoby być świadkami wiary dla naszych dzieci.

KPK 872
Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego.

Czy chrzestnymi może być dwóch mężczyzn albo dwie kobiety?
NIE
W odróżnieniu od sakramentu małżeństwa, w którym płeć świadków nie ma znaczenia, chrzestnymi nie mogą być osoby tej samej płci. Kodeks prawa kanonicznego stwierdza, że należy wybrać tylko jednego chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych. Wprawdzie niektórzy w Polsce próbują interpretować „dwoje” jako „dwie osoby”, ale łaciński tekst Kodeksu prawa kanonicznego rozwiewa wątpliwości. Czytamy w nim bowiem o „jednym chrzestnym i jednej chrzestnej” (Patrinus unus tantum vel matrina una vel etiam unus et una assumantur).

KPK 873
Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych.

Czy można być chrzestnym „na odległość”?
NIE
Prawo kanoniczne nie przewiduje, by pełnomocnik zastępował chrzestnego – choć również wprost tego nie zakazuje. Niektórzy powołując się ów brak zakazu, przekonują, że jeśli chrzestny nie dotarł na uroczystość z przyczyn losowych albo mieszka na drugim końcu świata, może w jego miejscu stanąć „chrzestny zastępczy”. Ów „chrzestny zastępczy” miałby  spełniać funkcje podczas liturgii, ale nie staje się chrzestnym z pełnią obowiązków.
Taka interpretacja nie ma uzasadnienia nie tylko w Kodeksie prawa kanonicznego, ale również w obrzędzie udzielenia sakramentu chrztu, który wyraźnie zakłada fizyczną obecność chrzestnych i nie wspomina o nikim, kto by ich zastępował. Zresztą szukanie „chrzestnego zastępczego”, nawet w takich wypadkach losowych, mija się z celem. Skoro dziecko może być ochrzczone tylko w obecności jednego chrzestnego lub świadka, to po co?

Czy chrzest bez chrzestnych jest ważny?
TAK
Chrzestni są pomocą dla rodziców w wychowaniu dziecka w wierze, ale nie są warunkiem ważności udzielonego sakramentu. Najlepszym przykładem chrztu bez chrzestnych jest „chrzest z wody”, udzielany w niebezpieczeństwie śmierci nawet bez obecności księdza.
W przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia dziecka czy bezpośredniego zagrożenia życia dziecko ochrzcić może każdy (nawet niewierzący!), jeśli ma intencję uczynienia tego, co w tym akcie czyni Kościół. Niezbędne jest tylko polanie głowy dziecka czystą wodą i wypowiedzenie słów: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. O takim chrzcie trzeba poinformować proboszcza miejscowej parafii, żeby wpisał fakt udzielenia sakramentu do ksiąg metrykalnych oraz dopełnił pozostałych obrzędów (np. namaszczenie olejem świętym).
Chrzest z wody jest ważny, dlatego – jeśli zagrożenie życia minie – nie wolno go powtarzać. Dziecko przynosi się do kościoła na obrzęd włączenia go do wspólnoty. Namaszcza się je krzyżmem, nakłada białą szatę, zapala świecę: podczas tej uroczystości chrzestni już mogą pełnić swoją rolę, z zachowaniem wszelkich warunków.

Czy dziecku adoptowanemu mogę wybrać nowych chrzestnych, czy musi mieć tych, których nie znamy?
NIE, ale…
Chrzest udzielany jest tylko raz i nie można go powtarzać. Dlatego w przypadku adopcji należy dołożyć wszelkich starań, żeby sprawdzić, czy taki sakrament miał miejsce. Jeśli dziecko zostało ochrzczone przed adopcją, nie można ochrzcić go ponownie ani wybrać innych chrzestnych. Ewentualne powtórzenie obrzędów nie ma żadnych skutków, bo dziecko już było uwolnione od grzechu pierworodnego.
W przypadku adopcji często zdarza się, że rodzice adopcyjni nie wiedzą, czy dziecko zostało ochrzczone i nie są w stanie tego sprawdzić. Wówczas udziela się tak zwanego chrztu warunkowego. Ksiądz wypowiada wtedy formułę: „Jeśli nie jesteś ochrzczony, ja ciebie chrzczę”. Przy ceremonii są obecni wybrani przez rodziców chrzestni na zwykłych warunkach.
Bywa jednak, że rodzice wiedzą, że ich dziecko adoptowane chrzest przyjęło. Nie znają jednak jego chrzestnych lub nie chcą, by dziecko miało kontakt z rodziną biologiczną. Zależy im jednocześnie na tym, by uczestniczyć w obrzędzie inicjacji chrześcijańskiej dziecka. Księża mogą zaproponować wtedy uroczystość przyjęcia ochrzczonego już dziecka do wspólnoty. Mogą być na niej obecni świadkowie (tu w znaczeniu potocznym, nie jak wcześniej innego wyznania), którzy wprawdzie według prawa kościelnego nie będą chrzestnymi, ale w życiu dziecka pełnić będą taką rolę.

Wybrani przez nas chrzestni się nie sprawdzają. Czy możemy ich zmienić?
NIE
Prawo kanoniczne nie przewiduje możliwości zmiany chrzestnych. Może sytuacja, kiedy się „nie sprawdzają”, jest okazją do wspólnego rachunku sumienia, do szczerej rozmowy, do wyjaśnienia sobie naszych oczekiwań – dla dobra dziecka?

A jeśli nie mogę znaleźć żadnego kandydata na chrzestnego? 
Takie sytuacje zdarzają się niestety coraz częściej. Przede wszystkim: nie rezygnuj z chrztu dziecka. Warto iść do księdza i szczerze o tym porozmawiać: brak odpowiednich kandydatów na chrzestnego nie jest przecież winą ani dziecka, ani jego rodziców. Pamiętaj, że brak chrzestnych nie jest przeszkodą dla udzielenia sakramentu chrztu. A może podczas rozmowy z księdzem okaże się, że nie zauważamy jakichś możliwości. Dziś rzadko pamięta się na przykład o tym, że chrzestnymi dla dziecka mogą być choćby jego dziadkowie czy nasi przyjaciele. Mało kto wie również, że w prawie kanonicznym nie ma przeszkód, by chrzestnym został ksiądz lub siostra zakonna – choć niektóre zgromadzenia lub przełożeni mogą nie wyrażać na to zgody ze względu na obowiązki wiążące się z funkcją chrzestnego.
Warto również zachować rozwagę i nie przypisywać chrzestnym zbyt dużej roli w życiu dziecka. Chrzestni mają pomagać w wychowaniu religijnym dziecka, ale nie są tymi – choć takie myślenie wciąż pokutuje! – którzy w razie śmierci rodziców zaopiekują się dzieckiem. Funkcja chrzestnych nie ma żadnych konsekwencji w prawie rodzinnym i nie ma znaczenia w postępowaniach w sprawie ustanowienia rodziny zastępczej czy w adopcji.


* Dysponentów grobów, którzy jeszcze nie opłacili miejsca grobu /pokładne/  prosimy o zainteresowanie się uiszczeniem opłaty,  ponieważ w przypadku braku opłaty, groby, których czas przekroczył 20 lat, zostaną zakwalifikowane do nowego pochówku. Groby których czas nie przekroczył 20 lat, zostaną oznaczone z wezwaniem do zapłaty.


 

Nazwiska trzeba odmieniać!

Wywiad z prof. Miodkiem 28 sierpnia 2018 r. 

– Panie profesorze, dlaczego ludzie nie chcą odmieniać nazwisk? – Krąży jakaś fałszywa opinia, że w tekstach oficjalnych nazwisk się nie odmienia. Bo w życiu codziennym, w mowie żywej nie jest źle. Ludzie chodzą do Nowaka, przyglądają się Nowakowi, podchodzą do Widery, Pietraszki i Widerze albo Pietraszce coś dają. Ale jak teraz trzeba temu Nowakowi, Widerze albo Pietraszce dać dyplom, nagle następuje jakieś zdumiewające usztywnienie postaw gramatycznych i dyplom uznania jest „dla Jana Nowak”. Widzę tona dyplomach, Widzę to w dedykacjach uczniowskich, Widzę toi słyszę w intencjach mszalnych!

– W kościele na każdej mszy odczytywane są nazwiska w intencjach, z reguły nieodmienione. – Kiedyś usłyszałem, że to jest msza koncelebrowana: jedna intencja w 10. rocznicę śmierci Jana Kowalczyka, a druga w 5. rocznicę śmierci Stanisława Pawełczyk.  Wiem, skąd się to wzięło. Rodzina tego pierwszego na kartce z intencją po ludzku to nazwisko odmieniła, druga podyktowała proboszczowi formę nieodmienioną.

– Proboszcz mógł poprawić na ambonie, ale zazwyczaj nazwiska w intencjach są nieodmienione. – Raz na kolędzie zapytałem księdza, dlaczego to tak wygląda w kościele. Proboszcz mi odpowiedział, że ludzie się obrażają, jak nazwiska są odmienione. No, ja tego pojąć nie mogę!

– Nazwisk nie odmieniają także niektórzy nauczyciele. – W zeszłym tygodniu dowiedziałem się, jak to jedna nauczycielka powiedziała, że nie należy odmieniać nazwisk znaczących. Trudno mi było zachować spokój, bo nie ma ani jednego nazwiska etymologicznie nieznaczącego! I Miodek, i Nossol, i Bednorz, i Tkocz, i Kowalski, i Potocki to są nazwiska znaczące. Etymologia niektórych nazwisk może być co najwyżej zatarta, ale ono na pewno coś znaczyło.

– A nazwiska obce? – Też się odmieniają, zwłaszcza te, które takiej prostej odmianie podlegają: Smith-Smitha-Smithowi, Kennedy-Kennedy’ego-Kennedy’emu, Chirac-Chiraca-Chiracowi itd.

– Pisaliśmy o jubileuszach złotych godów. Jeden z Czytelników zapytał mnie, czy pytałem pary małżeńskie o zgodę na odmienianie ich nazwisk. – Mój Boże kochany! Wiadomo, że jest 50-lecie małżeństwa państwa Nowaków, chociaż oczywiście 95 procent ludzi napisze w oficjalnym tekście, że to złote gody „państwa Nowak”. To jest błąd!

– Ale największy kłopot jest w tym, że wiele osób nie życzy sobie odmieniania ich nazwiska. – Genialny matematyk i świetny aforysta Hugo Steinhaus powiedział takim, którzy nie życzyli sobie odmieniania ich nazwiska: „Pan jest właścicielem swojego nazwiska tylko w mianowniku liczby pojedynczej. Pozostałymi przypadkami rządzi gramatyka!”. To tak samo, jakbym ja zażyczył sobie, że w telewizji ma być plansza „Był to program pana Miodek”. To jest przecież nonsensowna prośba! Przypominam wszystkim – w języku polskim nazwiska należy odmieniać.

Mirosław Dragon


 

Został uruchomiony testowo program komputerowy z danymi cmentarza parafialnego w Skokach. Adres który należy wpisać w wyszukiwarkę   mogily.pl/skoki
/ nie wpisujemy polskich znaków


UWAGA !  Ze względu na stwierdzone oszustwa i nadużycia ze strony zgłaszanych chrzestnych, wpis do księgi chrztów,nastąpi dopiero wówczas, gdy rodzice dziecka przedstawią zaświadczenia ze strony wybranych chrzestnych otrzymane w parafii zamieszkania / nie zameldowania/ że mogą dostąpić tego zadania i godności. /dotyczy chrzestnych spoza parafii


 

Wykaz terminów katechezy przedmałżeńskiej oraz wszystkie szczegółowe informacje pod adresem internetowym narzeczeni.archidiecezja.pl


Następuje zmiana w przyjmowaniu zgłoszeń Chrztu św.  Prosimy zgłaszać chrzty z  odpowiednimi dokumentami / oryginał aktu urodzenia – do zwrotu oraz zaświadczenie chrzestnych spoza parafii że mogą podjąć tę godność/ w soboty zaraz po Mszy św. wieczornej, nie później niż tydzień przed chrztem św. Prosimy, aby rodzice zgłaszali bez obecności dzieci i o ile to możliwe, aby byli obecni  także rodzice chrzestni /dotyczy to chrzestnych mieszkających na terenie parafii/. Prosimy nie zgłaszać chrztów św. w czasie wyznaczonych godzin otwarcia kancelarii parafialnej /. Zmiana podyktowana jest stworzeniem lepszych warunków spisania i omówienia obrzędu Sakramentu Chrztu św. bez presji czekających w kolejce do załatwienia spraw wymagających poświęcenia mniej czasu, a także obecności, o ile to możliwe, obojga rodziców w dogodnym czasie wieczornym. Więcej informacji n/t Sakramentu Chrztu św. w zakładce sakramenty – chrzest.